Odwrót od rewolucji

Wracając jednak do kultury jako takiej... W latach trzydziestych zdecydowanie odcięto się od celów - a także środków jakimi działała - rewolucji październikowej. Leninowcy byli jak wiadomo zatwardziałymi internacjonalistami. Uważali, że rewolucja w Rosji jest jedynie jedna z wielu, jakie niedługo wybuchną na całym świecie. Absolutnie obcy był im nacjonalizm, wartości narodowe - wierzyli w internacjonalistyczny ruch robotniczy, w ponadnarodowy proletariat. To przysporzyło im bardzo wielu młodych aktywistów, niezwykle zaangażowanych w walkę dla idei - trzeba przyznać, że próba utworzenia świata bez żadnych granic brzmi zachęcająco. Jest, oczywiście, absolutnie utopijną - ale na pewno interesująca dla osób młodych, zwłaszcza poddanych dość intensywnej propagandzie państwowej, która twierdzi, że rewolucja na pewno osiągnie wszystkie swoje cele. Taka internacjonalistyczna polityka partii na pewno ułatwiała Rosjanom postępowanie z innymi narodami, które wchodziły w skład ZSRR. Było ich wszak naprawdę wiele, a leninowcy szanowali odrębną kulturę i język każdego z nich, wymagając w zamian tylko jednego - wierności proletariackiej rewolucji.

Działy